Boje z Urzędem Patentowym

Dziennikarz zapytał Alberta Einsteina: Jak powstają wynalazki? "Bardzo prosto - odparł wielki uczony - wszyscy naukowcy i specjaliści wiedzą, że coś jest niemożliwe do zrobienia. Przypadkowo znajduje się pewien ignorant, który tego nie wie. To on właśnie dokonuje wynalazku."

Dokumentacja zgłoszeniowa

Jeżeli mamy rozwiązanie spełniające wymogi definicyjne wynalazku lub wzoru użytkowego, trzeba fachowo, profesjonalnie sporządzić dokumentację zgłoszeniową, dokonać zgłoszenia w Urzędzie Patentowym, przeprowadzić umiejętnie postępowanie zgłoszeniowe (a niekiedy i odwoławcze) i uiścić stosowne opłaty (nawet niskie) na konto Urzędu. Podstawowa dokumentacja zgłoszeniowa składa się z podania, opisu, zastrzeżeń patentowych (ochronnych), skrótu opisu i ewentualnie rysunków lub modeli. Niekiedy zawiera i inne dokumenty. W dokumentacji opisuje się wynalazek (wzór użytkowy), przedstawia jego istotę w sposób wyczerpujący, ale nie rozwlekły. Podaje się również jego zalety techniczne i sposób realizacji. Bardzo ważne jest właściwe opracowanie dokumentacji - często równie ważne co sam przedmiot zgłoszenia. Nie ma w tym żadnej przesady. Prawda jest taka, że źle opracowana dokumentacja może "położyć" najlepszy wynalazek, a dokumentacja sporządzona z talentem może doprowadzić do uzyskania ochrony na rozwiązanie o słabej (nie chcę powiedzieć, że zupełnie pozbawione) tzw. zdolności patentowej. W ponad 20.-letniej praktyce rzecznika patentowego, w czasie której opracowywałem dokumentację dla różnych twórców od robotników i uczniów po profesorów niemal wszystkich uczelni i instytutów naukowo-badawczych Krakowa (i nie tylko), nie zdarzyło mi się otrzymać materiału, który nadawałby się bezpośrednio do zgłoszenia w Urzędzie Patentowym. Nie świadczy to (broń Boże) źle o twórcach, lecz o wyjątkowej specyfice dokumentacji (nota bene w zasadzie takiej samej na całym świecie).

Data zgłoszenia i data pierwszeństwa

Często data zgłoszenia decyduje o wszystkim. W Polsce odnotowuje się tylko dzień, w rozwiniętych państwach zachodnich zaznacza się również godzinę a nawet minutę zgłoszenia. Konieczność takiej precyzji została niejednokrotnie potwierdzana w praktyce, czego przykładem proces patentowania telefonu. Prekursorem był tu niemiecki nauczyciel Johann Reis, lecz niezależnie od niego wynalazku tego (w nieco innej wersji) dokonał w 1874 r. amerykański nauczyciel dla głuchoniemych Graham Bell. Telefon Bella został wystawiony na Wystawie Światowej w Filadelfii w 1876 r., gdzie nie wzbudził specjalnego zainteresowania. Dopiero gdy zwrócił na niego uwagę cesarz Brazylii, kierownictwo wystawy nagrodziło wynalazek złotym medalem. W tym samym 1876 r. Bell zgłosił ulepszony już telefon do opatentowania; niemal równocześnie wpłynęło dalszych 12 zgłoszeń od różnych wynalazców. Zaczęta się bardzo skomplikowana procedura, która trwała aż 12 lat. Na koniec na placu boju pozostali tylko dwaj rywale: Graham Bell i Elisha Gray. Ostatecznie zwyciężył ten pierwszy, ponieważ dokonał zgłoszenia dwie godziny wcześniej. W czasie procesu prace nad telefonem nie ustały, czego dowodem kilka patentów uzyskanych przez Thomasa A. Edisona. W efekcie końcowym Bell i Edison założyli konkurencyjne fabryki telefonów. Bell zaoferował swój telefon rządom amerykańskiemu i angielskiemu. Konserwatywni Anglicy odpowiedzieli, że mają do dyspozycji dostatecznie wielu chłopców na posyłki, aby przekazywać pisemną korespondencję. Mimo to w obecnej Anglii są jednak telefony i podobno nawet nie gorsze niż w Polsce. Bardzo ważna jest data pierwszeństwa, która jest wcześniejsza od daty zgłoszenia. Może ona wynikać z tzw. pierwszeństwa konwencyjnego albo z wystawienia wynalazku lub wzoru użytkowego na wystawie publicznej. W tym drugim przypadku można dokonać (bez utraty cechy nowości) zgłoszenia w Urzędzie Patentowym w terminie do 6 miesięcy od daty wystawienia na wystawie lub targach uznanych przez prezesa tego urzędu. Są to np. Targi Poznańskie, wszystkie targi organizowane przez Cracow Expo Center w Krakowie przy ul. Nowohuckiej oraz prowadzona przez Centrum Budownictwa "Chemobudowy" Stała Wystawa Budownictwa, a także organizowane przez to Centrum coroczne Wiosenne i Jesienne Targi Budownictwa w Krakowie przy ul. Klimeckiego.

Postępowanie przed Urzędem Patentowym

Mając opracowaną dokumentację zgłoszeniową, dokonujemy zgłoszenia w Urzędzie Patentowym i równocześnie uiszczamy opłatę za zgłoszenie. Urząd przysyła potwierdzenie zgłoszenia z podaniem numeru i daty zgłoszenia. W pierwszej fazie prowadzone jest badanie, formalne a zgłoszenie jest utajnione. Po 18 miesiącach od zgłoszenia w periodyku „Biuletyn Urzędu Patentowego" publikuje się skrót opisu i ewentualnie rysunek. Od tej daty wynalazek korzysta z tymczasowej ochrony, która ma ważność od daty zgłoszenia go w Urzędzie Patentowym. Od tej daty każdy kto chce może zapoznać się z opisem wynalazku, zastrzeżeniami patentowymi i rysunkami. Może też w przeciągu 6 miesięcy od publikacji „podłożyć świnię", czyli powiadomić Urząd o faktach przeszkadzających w udzieleniu patentu. Nie ma w takim działaniu nic zdrożnego - jest to pomoc dla Urzędu, a ponadto (a może przede wszystkim) element walki konkurencyjnej. Co więcej - każde poważne przedsiębiorstwo produkcyjne, instytut czy ośrodek badawczy lub naukowy, biuro projektowe itd. powinny śledzić publikacje patentowe w zakresie swego działania i przeszkadzać innym w uzyskiwaniu patentów. Każdy patent bowiem, to mina, bomba z opóźnionym zapłonem, to ograniczenie możliwości działania podmiotów gospodarczych. Po ogłoszeniu w „Biuletynie" zaczyna się faza postępowania merytorycznego, w czasie którego Urząd „czepia się" różnych rzeczy. Nie należy się tym zrażać, lecz prowadzić upartą, ale merytoryczną polemikę; niekiedy zachodzi konieczność ograniczenia zakresu ochrony albo konwersji wynalazku na wzór użytkowy. Przed Urzędem należy działać prawidłowo i bezwzględnie terminowo, bowiem postępowanie jest bardzo sformalizowane i rygorystyczne. Przekroczenie terminu chociażby o 1 dzień prowadzi do umorzenia postępowania i bezpowrotnej utraty bardzo cennego nieraz rozwiązania. A konkurencja tylko na to czeka. Postępowanie przed polskim Urzędem Patentowym trwa średnio ok. 3 lata i wcale nie jest dłuższe niż za granicą. Stroną w postępowaniu przed Urzędem Patentowym jest zgłaszający, a jego pełnomocnikiem może być tylko rzecznik patentowy. Postępowanie zgłoszeniowe kończy się wydaniem przez Urząd Patentowy decyzji o udzieleniu bądź nieudzieleniu patentu lub prawa ochronnego. Od decyzji negatywnej można odwołać się do Komisji Odwoławczej, której decyzje są ostateczne.

Nawiązanie do Einsteina

Ilustracją z życia wziętą przytoczonych na wstępie słów Eisteina jest amerykański grabarz Alman B. Strowger z Kansas City. Podejrzewał on panienki z centrali telefonicznej o to, że za prowizję informowały konkurencyjne zakłady pogrzebowe o przypadkach rozstania się z życiem obywateli miasta. W obronie własnego interesu (a może i w rewanżu) wysłał telefonistki na bezrobocie, wynajdując w 1889 r. telefoniczną centralę automatyczną. Tak więc jeszcze raz sprawdziło się przysłowie "potrzeba matką wynalazku".

Michał E. Bartula
Powyższy tekst pochodzi z Krakowskiego Miesięcznika Budowlanego. Oryginalnie został opublikowany w 1994r. Stan prawny opisany powyżej nie był aktualizowany.

Następny krok?

Kontakt

Wypełnienie formularza pozwoli nam
skontaktować się z Państwem i odpowiedzieć na wszystkie pytania.
kontakt