Wynalazczość - jaka jest?

Któryś z faraonów egipskich zauważył, że ustał proces powstawania nowych rozwiązań. Doszedł więc do wniosku, że wszystko zostało już wynalezione. Dla oceny czy miał rację wystarczy porównać świat dzisiejszy ze światem starożytnym. A jak jest aktualnie? .

Wynalazczość w statystyce

Dla znalezienia odpowiedzi na postawione pytanie dobrze jest zapoznać się ze statystyką Urzędu Patentowemu RP. Ogólna liczba zgłoszeń przedmiotów własności przemysłowej w ostatnich latach wynosiła: 1989 r.- 12 000, 1991 - ponad 17 000, 1992- prawie 21 000, 1994 - nieoficjalnie do 35 000, 1995 - 36 000 (przewidywania). Liczba zgłoszeń wynalazków wykazywała tendencję spadkową, ale od 1991 r. ustabilizowała się na poziomie 4 200 - 4 400 rocznie. Liczba zgłoszeń wzorów użytkowych utrzymuje się w ostatnich latach na poziomie ok. 2 600 rocznie. Własne doświadczenia kłócą się nieco ze statystyką, bowiem od 2-3 lat moja kancelaria opracowuje coraz większe ilości dokumentacji zgłoszeniowych wynalazków i wzorów zdobniczych od 400 w 1989 do ok. 1200 w 1994 r. Lawinowo natomiast wzrosła ilość zgłoszeń znaków towarowych (firmowych). W 1988 wpłynęło ich 1700, w 1989 r. - 2 200, w 1990 r. - ponad 6 000, w 1991 r. - ponad 9 000, w latach 1992 - 1994 - około 13 000 rocznie. Do tego dochodzą jeszcze zgłoszenia i notyfikacje w trybie procedury międzynarodowej w ilości 5 000 - 6 000 rocznie. Trwałe tendencje wzrostowe są odbiciem zmian gospodarczo-ustrojowych w naszym kraju i otwarcia Polski na świat.

Nowe w starym

Dla potrzeb tej publikacji przewertowałem zgłoszenia wynalazków i wzorów użytkowych w polskim Urzędzie Patentowym. Są one bardzo zróżnicowane tematycznie, dotyczą wszystkich dziedzin życia, techniki. Przytoczę tylko takie, które mogą zainteresować wielu, często na zasadzie ciekawostek. Na początek te, które dotyczą znanych od lat i bardzo popularnych rozwiązań, z którymi - wydawało by się - nic się już nie da zrobić. Zaskakująco dużo jest zgłoszeń dotyczących kart pocztowych i kopert, a zwłaszcza konstrukcji i sposobu otwierania kopert. Sam zgłosiłem kilka ciekawych rozwiązań tego typu na rzecz wynalazcy z Krakowa. Zgłoszenia dotyczą np. pudełka na zapałki, pudełka na kasety video (też z Krakowa), łyżki, doniczek, ceramicznych wyrobów stołowych, pacek murarskich, wieszaków, wytwarzania serów (dość dużo zgłoszeń), deski kuchennej, tacy, podpórek do kwiatów, nożyczek, przyrządów do przemywania oka i higieny języka, różnego rodzaju ubiorów (zwłaszcza roboczych i ochronnych), lamp, zniczy, osprzętu elektrycznego (w tym opracowywane przeze mnie znanej firmy „Wikat" z Nowego Sącza i „Elgotech" z Krakowa). Szczególnie dużo zgłoszeń dotyczy strzykawek jednorazowego użytku. Wynalazcy nadal troszczą się o wygody nieboszczyków (przypomnę - jedne z pierwszych patentów udzielonych w Polsce w 1924 r. dotyczyły trumien). Panowie Zatyka i Bartnik ze Szczeciną chcą opatentować trumnę, której ścianki składają się z kilku warstw tkaniny przesyconej żywicą chemoutwardzalną, a dno wymoszczone jest wkładką higroskopijną. Zastanawiam się, czy twórca podwójnego parasola z dwoma laskami myślał o zakochanych, czy przeciwnie - poróżnionych. I doszedłem do wniosku, że rozwiązanie jest „mądrzejsze" niż by się mogło wydawać. Polega to na jego uniwersalności - zakochani trzymają laski parasola w rękach zewnętrznych a poróżnieni w rękach wewnętrznych. Ci drudzy są bardziej narażeni na zmoknięcie, ale sami sobie winni - po co się kłócili. W każdym razie, należy się domyślać, parasol nie jest przewidziany dla osób idących w przeciwnych kierunkach. W „temacie" parasol p. Sł. Słupiński zgłosił parasol z urządzeniem do samoobrony. Polega na tym, że w lasce parasola umieszczony jest zasobnik gazu obezwładniającego. Kiedyś w laskach umieszczone były szpady, ale kto by się teraz umiał tym posługiwać? Z przeznaczeniem chyba dla naszych polityków wymyślono urządzenie do bicia piany. To, że zgłoszenia dokonał Instytut Budownictwa, Mechanizacji i Elektryfikacji Rolnictwa nie oznacza chyba, że jest to urządzenie wymyślone tylko dla polityków PSL-u.

Wynalazki dla dzieci

Dużo jest zgłoszeń wzorów użytkowych przeznaczonych dla dzieci. Ale najpierw dzieci muszą się narodzić. Firma Siemens z Monachium (twórcy: Rudolf i Marek Klimkowie, chyba pochodzenia polskiego) chce patentować urządzenie do ustalania optymalnego terminu porodu. Dokonano zgłoszeń nowych rozwiązań, np.: becika niemowlęcego, nocnika, klocków, latawca, zabawek mechanicznych, zabawek zręcznościowych np. typu kostki Rubika. Tomasz Tabno, student z Tarnowa, ojciec kilkumiesięcznej panienki zgłosił 2 rodzaje wkładek do kąpieli niemowląt w wanienkach. St. Załuski z Przesnycza chce chronić klocki wyposażone w rzepy, a Ewa Szpak z Pszczyny skakankę. Kilku zgłaszających wpadło na ten sam pomysł, bo dokonali zgłoszeń identycznych krzesełek zaczepianych do blatów bez specjalnego mocowania. Pomysł świetny, ale szanse na patent ma tylko pierwszy zgłaszający. Pozostali podpatrzyli rozwiązanie, zgłosili go bez sprawdzenia, w "ciemno" i na darmo wydali pieniądze.

Wynalazki w śmieciach

Bardzo dużo zgłoszeń dotyczy oczyszczalni ścieków, śmieci i - co ważne - ich utylizacji. Krzysztof Przęczek z Wieliczki, mieszkający tuż przy słynnym krakowskim wysypisku śmieci w Baryczy, chroni kilka usprawnień kontenerów na śmieci. przyczepę samochodową na te kontenery i specjalne przykrycie śmieci przewożonych luzem. Ok. 2 lata temu pojawiły się na ulicach Krakowa niebieskie blaszane kosze na śmieci w kształcie graniastosłupa z 2-spadową, wychyloną pokrywą. Okazuje się, że zostały one zgłoszone do ochrony jako wzór użytkowy przez spółkę ze Świętochłowic.

Wynalazki w butach

Światowa firma Puma z Niemiec zgłosiła do ochrony but z centralnym zapięciem. Wynaleziono buty z wymiennymi podeszwami, np. z protektorem na śnieg i z cienką zelówką na salony. Inny wynalazek jest dobry na kryzys, dotyczy bowiem butów o regulowanej wielkości. Czyżby jedne dla całej rodziny? Marek Dewódzki dodał butom jeszcze jedną funkcję. Dzięki wbudowanym elementom magnetycznym mogą być one pomocne w ćwiczeniu mięśni nóg, wspomagają akupresurę stóp. Akademia Medyczna z Lublina uznała, że równie ważne jak składanie kości jest profilaktyka i zgłosiła wynalazek pt. "Urządzenie zabezpieczające przed poślizgiem na powierzchni oblodzonej" w postaci płytki z zębami, nakładanej na zelówkę buta. Widać jest to temat zapładniający, bo S. Antoniuk z Białegostoku zgłosił podkówkę przeciwpoślizgową, NOT z Gdańska - zabezpieczenia przeciwpoślizgowe buta, a panowie Kołata i Świerczyński z Poznania zgłosili aż 3 rozwiązania. Najdalej w butach zaszedł Amerykanin H. E. Rosen, który chce patentować w Polsce urządzenie elektroniczne, służące właściwemu dopasowaniu buta. Układ czujników wywołuje sygnał akustyczny lub świetlny w przypadku niewłaściwego ułożenia stopy w bucie.

Znamienność czasów

Odbiciem aktualnych problemów i potrzeb jest duża ilość, zgłoszonych konstrukcji kiosków, straganów, pawilonów itp. oraz zgłoszeń dotyczących reklamy i wystawiennictwa, jak: różnego rodzaju stojaki, stelaże, gabloty, kasetony, tablice, plansze, szyldy, gadżety, całe systemy i konstrukcje wystawiennicze. Zgłoszono również wiele mechanicznych i elektronicznych zabezpieczeń samochodów i lokali przed kradzieżami. Zgłoszono do ochrony wanny narożne, które niedawno pojawiły się w polskich sklepach (nota bene - bardzo drogie). Przydatna może być samochodowa uprząż dla psa i okulary z lusterkiem wstecznym. Chyba względy, oszczędnościowe kierowały panami Zdz. Wałachem i T. Filkiem z Krakowa, którzy wymyślili szachy czteroosobowe. Tylko czy nie będzie wiecznych problemów, jak z przysłowiowym "czwartym do brydża"? Nie wiem, czy to nie przypisywane Krakowianom skąpstwo spowodowało, że p. W. Kołodziejczyk (właśnie z Krakowa) jest twórcą przyrządu do spożywania równocześnie kilku napojów. Bo to oszczędność czasu, naczyń, środków do mycia, w końcu etatu barmana przygotowującego drinki. Problem chorób cywilizacyjnych znalazł odbicie w zgłoszeniach sławnego prof. Religi z zespołem, dotyczących zastawki serca i elastycznego stenta do niej. Rzeczą normalną jest konstrukcja wózka inwalidzkiego, ale spółdzielnia inwalidów z Czeladzi chce chronić wózek wyczynowy. Może to szokować, ale z drugiej strony nasi sportowcy - inwalidzi (w przeciwieństwie do sportowców zdrowych) odnoszą ogromne sukcesy międzynarodowe. Może więc słuszne by było dać sportowcom zdrowym zwykłe wózki inwalidzkie, a sportowcom - inwalidom wózki wyczynowe. Francuska firma Vicamo Plastigues S.A. chce opatentować "Urządzenie do gaszenia papierosów". Wydaje mi się, że genialnym wynalazkiem było by urządzenie, które wyręczyło by palaczy nie tylko w gaszeniu, ale i w paleniu papierosów. Jednak na taki wynalazek niestety nie natrafiłem. Znamienny dla polskiej pobożności jest zgłoszony przez W. Piaseckiego i B. Wolnego z Zabrza wynalazek klęcznika składającego się z 2 płyt z regulowanym odstępem i elastycznym miękkim pokryciem. Kłóci mi się to z wyrazem aktu pokory i umartwienia, ale takie widać teraz czasy. Wszyscy idą na łatwiznę.

Wynalazki dla przyrody

Wynalazcy nie mają umiaru, chcą ulepszać a nawet wyręczać naturę. Zacznę łagodnie od kwiatków i pszczółek. Otóż państwo Zawilscy z Wyższej Szkoły Rolniczo-Pedagogicznej z Siedlec chcą z trutni uczynić jeszcze większe trutnie. Zredukowali bowiem rolę trutni do zera, wymyślając urządzenie do zapładniania jej matki pszczelej. A wynalazcy z Akademii Rolniczej w Lublinie chcą rezygnować nie tylko z trutni, ale w ogóle z pszczół. Patentują mianowicie sposób zapylania kwiatków bez owadów. Człowiek wpycha się bezpardonowo w sfery najbardziej intymne swych przyjaciół. Otóż p. Dorota z Poznania zgłosiła 2 wersje majtek dla psów, czyli nie owijając niczego - pasów cnoty, chroniących rasowe suczki przed mezaliansami z kundlami. Co na to Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami? Bo gdyby chodziło o p. Dorotę, to niewątpliwie interweniowałby Rzecznik Praw Obywatelskich. I rzecz najstraszniejsza! Stacja Hodowli i Unasieniania Zwierząt w Brześciu patentuje sposób przygotowania nasienia buhaja. To już nie tylko nie dopuszczają buhaja do krowy, ale zabraniają mu nawet przygotować własne nasienie. Panowie! Horror z filmu "Seksmisja" jest bliskim realnym zagrożeniem.

Wynalazki dla pań

Dobrą propozycję dla kobiet może być zgłoszony do ochrony składany kapelusz stożkowy. I kształt ciekawy i możliwość składania cenna. Angielska firma Cannock Staffs chce patentować podpaskę wielokrotnego użycia - o ile się orientuję nie reklamowaną jeszcze w polskiej telewizji "z pewną nieśmiałością" i w porze kolacji. Można już teraz patentować środki spożywcze, pojawiły się więc zgłoszenia - przepisu na różne potrawy, wypieki, przetwory itp. Firma A and M Karsi z Gdyni chce obronić przepis na smakowity pasztet mięsny, a dr. E. Wojnar z Krakowa - sposób przerobu owoców bez dodatku wody, cukru i konserwantów, bardzo cenny zwłaszcza dla dzieci i cukrzyków. Dużo zgłoszeń dotyczy różnych przyborów, urządzeń, naczyń kuchennych. P. Prajsner z Gliwic zgłosił prawie 10 wariantów szynkowarów, a znana firma Pinnex z Krakowa - świetną ceramiczną brytfannę do dietetycznego pieczenia drobiu. Kobiety polskie są często zmęczone i zestresowane, wynalazcy zgłaszają więc: pas do automasażu, przyrząd do ręcznego masowania ciała, a uczniowie Zespołu Szkół Technicznych z Ostrowa Wielkopolskiego - relaksator. Ale nie tylko kuchnią i zmęczeniem kobiety żyją. Utrzymuje się mniemanie (wymyślone z pewnością przez sufrażystki), że mężczyźni w stosunkach z kobietami są egoistami, dbają tylko o własne potrzeby. Kłam temu zadają mężczyźni - wynalazcy. Bo czyż nie w trosce o kobiety p. Ludwik Skawiński z Warszawy wymyślił przyrząd do antyimpotencji? Panowie I. Rejman i F. Pawłowski właśnie w trosce o doznania kobiet skonstruowali pneumatyczne prezerwatywy. Mają one podwójną powłokę, w którą wdmuchuje się powietrze, powiększając przez to rozmiary narządu nie tylko stosownie do potrzeb, ale i marzeń. Nie będzie już słabo wyposażonych mężczyzn, a co za tym idzie - niezadowolonych kobiet.

Refleksja

O niektórych rozwiązaniach pisałem z przymrużeniem oka - być może niesłusznie. Nierzadkie są przykłady niezrozumienia, nieufności, a nawet wrogości współczesnych do wprowadzanych w życie wynalazków. I to nie tylko wśród dyletantów, ale i wśród uczonych. Jeszcze na 9 lat przed startem pierwszego samolotu w literaturze naukowej określano jako niedorzeczność twierdzenie, że maszyna cięższa od powietrza uniesie się ponad ziemię. Brytyjski astronom królewski Wooley przejdzie do historii głównie dlatego, że na rok przed wyniesieniem na orbitę pierwszego sputnika uznał loty kosmiczne za największą bzdurę. Z rozbawieniem czytamy teraz artykuł z "Gazety Kilońskiej" z 1819 r., w którym zwalcza się gazowe oświetlenie uliczne z następujących powodów: - narusza ono odwieczny porządek boski, zgodnie z którym w nocy jest ciemno, - ułatwia pijakom nocne wędrówki po ulicach i osłabia strach przed ciemnością, który jest hamulcem grzechu, - zachęca ludzi do przebywania nocą na ulicach, co prowadzi do chorób takich jak kaszel, przeziębienie lub zapalenie płuc, - osłabia efekt galowych oświetleń w dni festynów i świąt narodowych. Być może więc, że i wśród obecnych zgłoszeń, które jesteśmy skłonni lekceważyć, są i takie, które zrewolucjonizują świat albo przynajmniej trochę poprawią nasze życie. Chociaż patentu na szczęście chyba nigdy nie będzie...

Michał E. Bartula
Powyższy tekst pochodzi z Krakowskiego Miesięcznika Budowlanego. Oryginalnie został opublikowany w 1994r. Stan prawny opisany powyżej nie był aktualizowany.

Następny krok?

Kontakt

Wypełnienie formularza pozwoli nam
skontaktować się z Państwem i odpowiedzieć na wszystkie pytania.
kontakt